Skip to content

Kiedy żyję i oddycham: notatki pacjenta-doktora ad

2 miesiące ago

442 words

Nie poucza nas, ale oferuje jedynie obserwacje rozłączenia między leczeniem lekarza a pacjentem równie prawdziwymi , ale znacznie odmiennymi doświadczeniami choroby. Weisman zastanawia się nad społecznością pacjentów przewlekle chorych, którzy przez lata byli jej towarzyszami i nauczycielami. Większość ludzi żyje w obawie przed jakimś strasznym wydarzeniem zmieniającym ich życie – pisze Weisman z mądrością, która przeczy jej młodości. Dla osób przewlekle chorych to straszne zdarzenie już się wydarzyło i zostaliśmy wpuszczeni w niesamowitą tajemnicę: przetrwasz. Dostosowujesz się, a twoje życie się zmienia, ale w końcu idziesz dalej, z jakimikolwiek kompromisami, które musiałeś wymusić, bez względu na straty, które musiałeś znieść. Nauczysz się równoważyć swoje obawy z prostą prawdą, że musisz żyć dalej. Strach przed śmiercią splatany jest spokojnie w codziennej egzystencji Weismana, podobnie jak apodyktyczny, ale ostatecznie tolerowany krewny, który został przeniesiony, nieproszony do domu. Jest szczera wobec siebie i wokół siebie, że jej szanse mogą nie być tak dobre jak u innych. W obliczu możliwości rodzicielstwa zyskuje głębokie współczucie dla lęku i bezsilności, jakie musieli znosić jej rodzice, obserwując, jak ich dziecko zachoruje, wielokrotnie i tajemniczo. Rozpoznaje odwagę swego męża, który rzucił z nią los, wiedząc, że ich normalna sytuacja domowa może obejmować chemioterapię i pozostanie na oddziale intensywnej terapii. Te realizacje sprawiają, że Weisman posuwa się naprzód, nie z bezowocną odwagą w pokonywaniu przeciwności, ale z poczuciem, że podała sobie ręce ze śmiercią i przyjęła jej obecność w swoim życiu. Są aspekty śmierci, które niechętnie zyskały jej szacunek, nawet jej strach, i które sąsiadują ze strachem. Ludzkie istoty są plątaniną emocji i pamięci, aspiracji i kompulsji, pasji i wiary. Kiedy człowiek umiera, nic nie może go zastąpić. . . . [To] jest jak gatunek wymierający. Właśnie dlatego, że Weisman nie jest głoszona lub nie urażona, jej lekcje są bezbolesne i można je docenić. Proza jest urocza, często liryczna, dzięki czemu książka jest dostępna dla szerokiej, ogólnej publiczności. Łatwo byłoby polecić tę książkę jako wymaganą lekturę dla wszystkich studentów medycyny, ale As I Live and Breathe jest być może ważniejsza dla doświadczonych klinicystów, którzy mogli przegapić niektóre z tych pereł po drodze.
Danielle Ofri, MD, Ph.D.
New York University-Bellevue Hospital, Nowy Jork, NY 10016
danielle. [email protected] nyu.edu
[patrz też: leki na receptę apteka internetowa, dermatolog warszawa nfz, rtg klatki piersiowej wrocław ]
[patrz też: poznasz przystojnego bruneta cda, młody jęczmień zastosowanie, gumtree tarnów ]

0 thoughts on “Kiedy żyję i oddycham: notatki pacjenta-doktora ad”